Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbyszek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbyszek. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 stycznia 2017

Mało rzeczy cieszy równie mocno, co nowe książki




Odebrałam dzisiaj i aaaj, cieszę się jak dziecko :) 
Uwielbiam Brandona Sandersona i ta seria już za mną chodziła długi czas. Cały czas słyszałam jak szeleszczą te książki. Nie mogę się doczekać aż wpadnę w ten świat :) 

Ale najpierw coś, co podbiło moje serce już samą okładką, która jest prześliczna. Amerykańscy Bogowie, z którymi grzejemy się razem pod kocykiem w te mroźne dni.


Moim największym problemem obecnie jest to, gdzie ja ustawię te nowe książki.. Lubię jak jest równo albo po kolei wg wysokości, szerokości, dobrane kolorem.. Poza tym to całkiem w porządku :) Układanie biblioteczki zajmuje mi troszkę czasu, ale to takie przyjemne i ta satysfakcja jak się skończy i jest pięknie. Muszę pomyśleć nad ich nowym domem, na razie Zbyszek musi ich popilnować przez chwilkę :) 
Czepiam się książek na tyle, że już zdążyłam zauważyć, że jeden z tomów Sandersona ma granatową wstążeczkę, gdy reszta ma bordową, jak to tak.. 

piątek, 25 listopada 2011

You took my heart


Miałam dzisiaj aparat w rękach pierwszy raz od ponad 2 tygodni. A i tak niepotrzebnie... Nie widzę już kadrów, dobrego światła, nie mam pomysłów. Oglądam stare zdjęcia, nie myślałam, że mam ich aż tyle... Nawet przy tych sprzed 20 miesięcy, pamiętam miejsce i sytuację jaka temu towarzyszyła. Te wspomnienia się nie "wytrą" z mojej pamięci... 
Zachwycam się moją matematyką - same zamknięte pytania wystarczają do zdania matury, i załamuje moim pisaniem w języku angielskim, ale też będzie zdana... 
Zapętlam się w słuchaniu Within Temptation.



"Could have been forever.

Now we have reached the end..."