Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 czerwca 2018
niedziela, 3 czerwca 2018
You know, you got me...
...with the love and feeling.
Zakochałam się. W tym utworze.
Staram się. Zakochać w życiu na nowo.
Doceniam. Najdrobniejsze szczegóły i najbanalniejsze głupoty.
Wschody słońca o 5 rano w drodze do pracy.
Niewymuszone uśmiechy.
Bezinteresowne podarunki.
Wspólne myśli.
Nocne pobudki.
Nieprzeszkadzająca cisza.
Bycie. Razem.
niedziela, 27 maja 2018
piątek, 5 stycznia 2018
wtorek, 18 października 2016
All we do is hide away
Miało być dużo postów, regularnie, aktywnie, super i tak dalej, ale... No właśnie ale. Lisicę chyba dopadła jesienna depresja. Albo chociaż brak humoru i chęci na wszystko. Jedna recenzja napisana półtora tygodnia temu, czeka na zredagowanie (może jakieś dobre duszki się nad nią zlitują ^^), druga w głowie (tutaj może lepiej, żeby duszki nie ingerowały). Obydwie muszą się ukazać :)
Z ciekawych rzeczy to ostatnio sporo interesuję się Project Life. Chyba zainwestuję i zacznę od stycznia. Oraz Bullet Journal, jednakże co to do tego nie jestem pewna.. Biorąc pod uwagę jak wygląda mój kalendarz to obawiam się, że to nie dla mnie. Ale na pewno równie ciekawe.
Macie, przynajmniej obejrzyjcie coś pięknego do tego marudzenia :)
Ajj, śliczne
środa, 5 października 2016
No words could ever help relieve this pain
Everyone keeps asking are we're okay
The truth is we're not but I don't know what to say
The truth is we're not but I don't know what to say
piątek, 23 września 2016
poniedziałek, 5 września 2016
niedziela, 6 marca 2016
I see you in my dreams
Eh, smuteczek, nie ma czasu, by bzdurzyć tutaj. Znaczy pisać niesamowicie ciekawe rzeczy :)
A czytam mniej niż książkę na tydzień, to boli..
sobota, 13 lutego 2016
sobota, 30 stycznia 2016
But it’s never enough no
Ajj, przerwa się troszeczkę przeciągnęła, przepraszam. Ale każdemu należy się czasem urlop, prawda? Prawda Lisku, prawda.. A styczeń upłynął specyficznie. Sporo spacerów, takich piętnastotysięcznych pod względem kroków, w deszczu, mrozie, śniegu oraz roztapiającym się śniegu. Ale chyba deszcz był najlepszy.. Spacery w deszczu mają coś takiego w sobie.
I sporo czytania też się udało. Jeśli ktoś odpadł w trakcie i zraził się do Metra 2033 to polecam przebrnąć, dalej jest lepiej, a ostatni tom 2035 jest całkiem dobry.
I założyłam sobie (w sumie to było założone już dawno, ale zaczęłam używać) konto na lubimyczytać.pl i polecam. To fantastyczne, chociaż przypomnieć sobie co się czytało jest, wbrew pozorom, okropnie trudne. Ale udało mi się już odkopać parę takich rzeczy, które pamiętałam jak przez mgłę i jestem z siebie dumna. Choć pewnie będę zbierać te książki jeszcze długo :)
I sporo czytania też się udało. Jeśli ktoś odpadł w trakcie i zraził się do Metra 2033 to polecam przebrnąć, dalej jest lepiej, a ostatni tom 2035 jest całkiem dobry.
I założyłam sobie (w sumie to było założone już dawno, ale zaczęłam używać) konto na lubimyczytać.pl i polecam. To fantastyczne, chociaż przypomnieć sobie co się czytało jest, wbrew pozorom, okropnie trudne. Ale udało mi się już odkopać parę takich rzeczy, które pamiętałam jak przez mgłę i jestem z siebie dumna. Choć pewnie będę zbierać te książki jeszcze długo :)
środa, 6 stycznia 2016
wtorek, 22 grudnia 2015
I wanna do bad things with you
Tak, wiem, bardzo świątecznie. Tak bardzo, że bardziej się już chyba nie dało :) Ale no cóż, nie wszędzie musi być świątecznie.
wtorek, 15 grudnia 2015
środa, 9 grudnia 2015
We get what we deserve
Ajj, przecudowne.. Można zamknąć oczy i słuchać, i słuchać...
Skończyłam czytać, w końcu, wreszcie, ale mam taki mały smuteczek, że to już. I tworzę słowa, o tej serii trzeba coś napisać. Może nie tworzę, a łączę. O, to ładne. Łączę słowa :)
piątek, 4 grudnia 2015
Nieudany tydzień śniadań
Yym.. Ee.. Znaczy ja bardzo polecam śniadania, są bardzo zdrowe, organizm lepiej działa itd. Ale czasami po prostu no nie wychodzi, a nie będę Wam pokazywać samej kawy :)
Ale za to mogę się pochwalić, czo Lisiczka robi dzisiaj i jakie ma śliczne paznokcie z tej okazji :D
Ale za to mogę się pochwalić, czo Lisiczka robi dzisiaj i jakie ma śliczne paznokcie z tej okazji :D
A to w tle to wcale nie jest pościel. Niee... Nie nie. Skądże. Nie ma czasu na śniadanie, a łóżeczko jeszcze nie złożone. Niee, na pewno nie ^^
czwartek, 19 listopada 2015
środa, 11 listopada 2015
Pyszności i miłości ostatniego miesiąca
![]() |
| Kupiec - Kruche ciasteczka zbożowe, kokosowe |
Te kokosowe są przepyszne, kupię jeszcze nie raz na pewno. Ale jadłam też malinowe z żurawiną i tamte były paskudne. I raczej nie na raz jak zapewnia producent, ale tak na dwa razy bardzo przyjemne ciasteczka.
![]() |
| Kupiec - Płatki orkiszowe i płatki jaglane |
Znowu ta sama firma, co wyżej. Obydwie dwie wersje uwielbiam, jak ukaże się kolejna to też na pewno kupię. Jaglane, które można gotować, ale nie trzeba i orkiszowe, które wymagają gotowania, ale są za to takie pyszne.. Mm :D Tylko płatki orkiszowe, podobnie jak płatki żytnie nie zagęszczają np. mleka, taki tam szczególik, ale warto spróbować na pewno :)
![]() |
| Nestle Cheerios - Oats z cynamonem |
Najmniej zdrowa rzecz, ale czasami są dni, że się nie ma ochoty robić niesamowitych śniadań i wtedy takie płatki są idealne. Na pewno ciut zdrowsze od tych stworzonych z samego cukru ;) Jednakże nie oszukujmy się, że "pomagają obniżyć cholesterol". Ymm.. No nie. Chyba, że ktoś codziennie zjada kilka kanapek grubo wysmarowanych masłem i przerzuci się na te płatki to wtedy. I są z cynamonem. Podobno są. Ja nie wyczułam.
![]() |
| Dary Natury - Kawa orkiszowa |
I moja największa miłość <3 Polowałam dosyć długo na tą kawę, bo nie chciałam zamawiać przez internet i w końcu się udało kupić. Jestem zachwycona i jest to moja ulubiona kawa zbożowa w tym momencie. Ostatnio orkisz strasznie podbija moje kubki smakowe... Jedyna wada jest taka, że (lis leniuch) trzeba ją gotować i przecedzać. Ale dla niej warto.
sobota, 7 listopada 2015
Here we go round again
Chyba większość ludzi tak ma, że z powodu problemów, rozmyślań, jakiejś tam większej aktywności umysłowej z tym związanej, jest zmęczonych. No dobra, nie wiem, czy większość, ale ja tak mam. Ale to zabawne jak ciało reaguje na to, co się dzieje w głowie.. A może przyczyniła się do tego jesień? I mniejsza ilość słońca? Możliwe, możliwe... Eh, muszę jeszcze lustra umyć i plan na dzisiaj wykonany. Szukam chętnego do umycia 5 luster ;D
I czytam "Drogę Królów" Brandon'a Sanderson'a, jestem w połowie, bardzo przyjemna książka, ale nie sposób jest ułożyć się z tą cegłą wygodnie, łapki bolą ;)
I czytam "Drogę Królów" Brandon'a Sanderson'a, jestem w połowie, bardzo przyjemna książka, ale nie sposób jest ułożyć się z tą cegłą wygodnie, łapki bolą ;)
Try to take a picture of the sun
And it won't help you to see the light
poniedziałek, 2 listopada 2015
There's such a difference between us and a million miles
Lisiątko choruje, dlatego taka cisza i tak rzadko zagląda.
Ale dwie recenzje są w trakcie pisania, może trzecia.. Chociaż nie wiem, nie chcę mówić o czymś, co mnie bardzo rozczarowało.
I dwa przepisy na śniadanie, przepyszne jak zawsze ;3
Samych zdjęć nie planuje, ale kto wie, kto wie :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)













