Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 września 2015

Zjadam 18 pomidorów na kolację



Jeżdżenie na wieś jest bardzo przyjemne. Można sobie hasać po bardzo ładnych miejscach. Troszkę zapajęczynionych, ale cóż, trzeba przeżyć te paskudy. 
Albo wylegiwać się na ławeczce odpowiadając na zaczepki tekstem: "noo, bo tutaj mam zasięg internetu". Jeść przepyszne i najlepsze na świecie obwarzanki i przydomowe pomidorki. 
Albo robić sobie zdjęcia w cudownym dużym oknie, którego nawet muchy i inne żyjątka nie zauważają, rozbijając się o nie.. :) 






Talerz z sarenkami najlepszy <3






I jak mnie nic, zupełnie nic nie gryzie to coś poszalało.. 
I jestem pewna, że to był ghul. Tak, ghul. 
Bo w takim miejscu komar krwi by nie szukał, więc coś chciało się dobrać do mojego szpiku. 
I aaaj, jak swędzi, zapomniałam jak można chcieć się zadrapać po ugryzieniu :C




środa, 28 stycznia 2015

środa, 29 stycznia 2014

A gdzie jest napisany numer wagonu? o,O



Prawie 600-kilometrowe podróże pociągiem nudzą Lisiczkę przeokropnie ;D 
Ale i tak uważam, że pociągi są spokooo, mimo moich problemów z biletem, numerami i drzwiami, które się nie chcą otwierać



Ale chyba będę jeszcze miała okazję je znienawidzić ;)









 


piątek, 21 czerwca 2013

Głupie Lisy są głupie






Naprawdę myślałam, że jak pójdę na rower rano, bardzo wcześnie rano, w środku nocy dla Lisów, to będzie chociaż ciut chłodno. 
Ależ ogromne było moje zdziwienie, gdy o 6 rano (w nocy) topiłam się wraz z rowerem... 








piątek, 14 czerwca 2013

Rofeeererrr


Słodkie jeżdżenie jest słodkie. Szczególnie, gdy się gubi i robi miliony kilometrów żeby wrócić do domu :C
Nie chce mi się brać Nikusia na te wyprawy, także zdjęcia będą takie.. telefonowe.

A moje niezwykle delikatne lisicowe łapki mają odciski od kierownicy O.o
rękawiczki, pamiętaj MajĆ rękawiczki.. 





środa, 5 czerwca 2013

Lisy jeżdżą pociągami za niższą cenę



Lisicowe Lisy rozważają wyższość deszczu nad słońcem oraz to, czy z racji masowych ulew, lisicowe kaktusy zasłużyły już na porę deszczową. Przeczułam parę lat temu wysiewając moje roślinki, że stanę się alergikiem :D 







W sumie.. Ostatnio deszcz jest lepszy.. 

poniedziałek, 2 lipca 2012

Jeden dzień z życia fioletowych trampków


Lubię perony, stare budynki, kamienną drogę przez pola i piasek przy rzece. 
Lubię robić zdjęcia trampków na peronie, w pustym budynku dworca, w którym niczego nie ma, na polach w temperaturze 31 stopni w cieniu (tam nie było cienia..) oraz przy rzeczce, gdzie kochane czworonożne maleństwo robi wszystko, aby te trampki nie wyglądały już tak ładnie.