Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niezdrowe odżywianie ale pyszne ;3. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niezdrowe odżywianie ale pyszne ;3. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 listopada 2017

Cieszę się jak dziecko z nowych pisaczków



Nowe brush pen'y do ćwiczeń kaligrafii, a to jeszcze nie wszystkie :) Pokazałabym jakiś napis zrobiony nimi, ale obsługa pisaka pędzelkowego wcale nie jest taka łatwa.. Ale się nie poddaję, ćwiczę i mam nadzieję, że kiedyś opanuję je do perfekcji 

A tu coś do zregenerowania sił po ciężkich ćwiczeniach ;D 


Chociaż jestem troszeczkę rozczarowana, bo ten krem jest raczej po prostu ciasteczkowy, niż ciasteczkowo korzenny, ale i tak jest pyszny.
Na szczęście przezorny zawsze zabezpieczony i wzięłam też ciastka korzenne, must have o tej porze roku :) 


I wydaje mi się, że to dyskryminacja ciastek korzennych. Dlaczego pierniczki są dostępne cały rok, a ciastka korzenne nie? 


niedziela, 5 listopada 2017

Z cyklu udaję, że się zdrowo odżywiam

Parę rzeczy, które widziałam pierwszy raz i wydają mi się całkiem całkiem :) 

Przecierowe soczki, jeden z chia, drugi ze znikomą ilością płatków. Były różne smaki. 


 Niekoniecznie zdrowe sądząc po ilości czekolady na wierzchu, ale w takim "dizajnerskim" opakowanku to nie mogłam nie spróbować 

Ii przepyszne musli, które znalazłam tylko w jednej biedronce. 8,99zł i żałuję, że nie wzięłam od razu więcej. 


I jeszcze przyszły ze mną koktajle w proszku, takie do rozmieszania z wodą, ale nie jestem do nich przekonana, później pokażę :) 


niedziela, 5 marca 2017

Gdzie jest moje ciastko?!



Może to nie sernik, ale ciasteczkami żaden lisek też nie pogardzi. Znalazłam dzisiaj takie śliczne w Lidlu w takim fajnym "eko" opakowaniu (tak, zwracam uwagę na opakowanie). Co prawda jak na mój gust trochę mało słodkie, ale dobre ciastka. Można je uznać za zdrowe ciastka? Ciastka bez wyrzutów sumienia. 


niedziela, 6 grudnia 2015

Do grzecznych lisków Mikołaj zawsze przychodzi


I nie wiem kogo to bardziej bawi. Mnie, czy moich rodziców :)
Dzień dziecka też jest obowiązkowy, mimo iż "dzieciaczki" troszkę stare już :)

czwartek, 3 grudnia 2015

Tydzień śniadań Lisa - czwartek

Wiem, wiem, białe pieczywo, niezdrowe, tuczące, ogólnie samo zło. Ale jak tu się oprzeć jak wchodzisz rano do kuchni, a tam czeka na Ciebie świeżutka pachnąca chałka. No nie da się. Przynajmniej lisy nie potrafią :) Raz na jakiś czas można ^^


poniedziałek, 14 września 2015

Dance with me


3 dni po dwudziestych trzecich urodzinach (ćśś.. jakby coś to osiemnaste). Czy czuję się jakoś inaczej? Czy coś się zmieniło? Czy.. Cokolwiek? Nie. Nie mam czegoś takiego, że dzień urodzin jest jakiś niesamowity, przełomowy. Nie czuję się starsza przez to, że mam trójkę na końcu wieku zamiast dwójki. I co mi po tych latach jak bez dowodu nie kupię niczego, co wymaga bycia pełnoletnim. Eh, te Lisice z takim zwodniczym wyglądem. 
Mimo, że od 3 lat marudzę, że nie mam naście to dzień urodzin jest dla mnie bardzo miły. Przez rodzinę, która zachowuje się wtedy cudownie, jakbym była malutką Lisiczką (jeszcze bardziej niż na co dzień) oraz dzięki znajomym, którzy pamiętają i życzą niesamowitych rzeczy :) 


Malutkie Lisiczki z okazji urodzin dostają duuużo słodkości na osłodę życia i na powiększenie niektórych części ciała ;) 



Urodzinowe Google są bardzo słodkie i takie aaj :) Może ze mną jest coś nie tak, ale nawet taka drobnostka jak logo Google przy starcie przeglądarki jest w stanie wywołać uśmiech na mej twarzy. Ale życie chyba składa się z takich malutkich szczególików wywołujących uśmiech, prawda? 





Aa urodzinowy lisi gość będzie jutro ;) 

wtorek, 8 września 2015

Zjadam 18 pomidorów na kolację



Jeżdżenie na wieś jest bardzo przyjemne. Można sobie hasać po bardzo ładnych miejscach. Troszkę zapajęczynionych, ale cóż, trzeba przeżyć te paskudy. 
Albo wylegiwać się na ławeczce odpowiadając na zaczepki tekstem: "noo, bo tutaj mam zasięg internetu". Jeść przepyszne i najlepsze na świecie obwarzanki i przydomowe pomidorki. 
Albo robić sobie zdjęcia w cudownym dużym oknie, którego nawet muchy i inne żyjątka nie zauważają, rozbijając się o nie.. :) 






Talerz z sarenkami najlepszy <3






I jak mnie nic, zupełnie nic nie gryzie to coś poszalało.. 
I jestem pewna, że to był ghul. Tak, ghul. 
Bo w takim miejscu komar krwi by nie szukał, więc coś chciało się dobrać do mojego szpiku. 
I aaaj, jak swędzi, zapomniałam jak można chcieć się zadrapać po ugryzieniu :C




sobota, 5 września 2015

You cut me through



Tom Lloyd - Królestwo Zmierzchu
Lisiątko przytargało z biblioteki całą serię, podobno dobra. Nie ukrywam, że liczę na to :) 
Ale to dopiero jak skończę to:

Graham Masterton - Pogromca wampirów
Książka, którą jestem bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczona. Zaczęłam czytać z braku innych literek, a tu całkiem przyjemny tytuł. Ostatnimi czasy trafiałam na gorsze powieści tego Pana. 


Za to bardzo rozczarowujące jest: 

Milka - Chips Ahoy!
Halo Milko, jesteś Milką, powinnaś być lepsza..

E.Wedel - Karmelove! z wafelkami
Ta już jest lepsza, biała karmelowa pycha, ale te wafelki.. 
Meh 

W dalszym ciągu nic nie przebija ciasteczkowej czekolady ze Szwecji. 
Nie wybiera się nikt do Szwecji? Tak przy okazji ja poprosiłabym o kilka czekolad.. ^^ 


Za to ostatnia z nowości jest przeeepyszna. I polecam:

inka z orkiszem
Smakuje inaczej niż większość kaw zbożowych dostępnych w sklepach. Jak ktoś nie może się przekonać do takiej kawy to polecam spróbować tej :) 





I nie ma to jak wybrać się po buty, a kupić bluzę, bluzkę, bluzkę, bluzkę, sok z mango, jogurt, czekoladę, kawę zbożową, płatki kokosowe i błonnik z siemieniem lnianym. Dwie ostatnie rzeczy, o dziwo, wypatrzył brat po wcześniejszym skrzywieniu się na widok pólek ze zdrową żywnością. 

piątek, 26 października 2012

Dyskryminacja w płatkach!



Cóż za naganne zachowanie. SKANDALICZNE wręcz! 
Powinno się z tego wyciągnąć konsekwencje. 

Bowiem jak można, jak można jednego płatka obsypać niby czekoladą, a reszcie tego poskąpić? Jak czuł się ten płatek w paczce, gdy wszyscy się na niego patrzyli niczym na kawałek mięsa w zagrodzie wygłodniałych lwów? Jak on się czuł w wytwórni płatków(?), gdy musiał znosić miliony takich spojrzeń? A jak czuła się cała reszta płatków, którym Płatkowy Bóg poskąpił takiego zacnego daru? Czy ktoś pomyślał o ich rodzinach? Karygodne...