poniedziałek, 7 stycznia 2013

Lisicowe kolczyyyki


Proszę jakość zdjęć pozostawić bez komentarza :D
I nie są to wszystkie, bo zapomniałam o tych najbardziej lisiczkowych <3 bo używałam ich niedawno oraz ominęłam te zwykłe ze stali. 
Ale biorąc pod uwagę, że mam uszy przekłute gdzieś pół roku jest nieźle.. 


Większości z tego nigdy nie używałam i większości z tej większości nigdy nie użyję :D
Kupowałam je za grosze, a w przypadku sztyftów nie wiedząc nawet jakie 
Także nie czepiać się i jak ktoś chcę mogę się niektórych pozbyć 












Tak, wiem, że ominęłam, powtórzyłam tutaj jeden stojaczek -,-




3 komentarze:

  1. sporo ich, ale bardzo ładne :) no i pacyfki... i jakieś skrzydła/pióra o ile dobrze zauważylam :)

    OdpowiedzUsuń