wtorek, 6 września 2016

Tahereh Mafi - Dotyk Julii

Autor: Tahereh Mafi
Tytuł: Dotyk Julii
Oryginalny tytuł: Shatter Me
Cykl: Dotyk Julii
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2012
Rok wydania oryginału: 2011
Ilość stron: 336
Cena z okładki: 34,90 zł
Ocena: 7/10



Przyznam się, że dosyć sceptycznie podchodziłam do tej książki. Spodziewałam młodzieżowego romansidła z nutą fantastyki w tle. Jednakże, zachęcona bardzo pozytywnymi opiniami innych czytelników, skusiłam się i... Jestem zachwycona.

Główna bohaterka, siedemnastoletnia Julia jest zamknięta w szpitalu psychiatrycznym. Nie ma kontaktu z innymi ludźmi, ani ze światem zewnętrznym. Jest odizolowana, ponieważ zagraża społeczeństwu. Jej dotyk zabija. Od ponad 260 dni żyje zupełnie sama w niewielkiej celi, gdzie każdy dzień wygląda tak samo. Udaje jej się nie zwariować dzięki notatnikowi, gdzie zapisuje wszystkie swoje przemyślenia oraz małemu oknie, przez które może patrzeć na fragment nieba i czekać aż zobaczy lecącego ptaka. Ale nie ma już zwierząt, które by latały. Kilka lat wcześniej, przez nadmierną ingerencję człowieka, natura zaczęła wariować. Władzę nad światem przejął Komitet Odnowy, który pod pozorem odnowy Ziemi, wprowadził na niej terror wśród mieszkańców, którzy muszą żyć w wyznaczonych osiedlach w ciągłym strachu.

Możecie sobie wyobrazić żyć z myślą, że nigdy nie będziecie mogli bezpiecznie kogoś dotknąć? Że nikt nie będzie mógł dotknąć Was? Że przez zupełny przypadek można kogoś skrzywdzić...

Książka jest napisana w pierwszej osobie w czasie teraźniejszym, co powoduje, że łatwiej nam się utożsamić z główną bohaterką. Emocje wręcz wylewają się ze stron i otulają czytelnika. Julia wypowiada się używając ogromnej ilości rozbudowanych metafor i barwnych porównań. Sama zazwyczaj nie przepadam za takim stylem, ale w tym wypadku jest to niesamowite. Mnogość użytych środków stylistycznych pasuje do tej książki. Pasuje do Julii. Nie można się oderwać od czytania, chyba że po to, żeby wziąć głęboki oddech ;)

Bohaterowie, choć w większości młodzi, przez świat, w jakim im przyszło żyć, zachowują się nad wyraz dojrzale. Pojawia się również wątek miłosny (jakby mogło go nie być), ale jest on wykreowany bardzo przyjemnie. Fabuła może nie zaskakuje, ale nie pozwala nam się nudzić ani chwilę. Nie jest to książka, która zdyskwalifikuje wszystkie inne, jakie dotąd przeczytaliście i wpadnie rozmachem na podium, lecz mimo to uważam, że naprawdę warto. Czyta się ją na tyle przyjemnie, że na pewno nie będą to zmarnowane chwile. Dotyk Julii to świetny debiut Tahereh Mafi i był pisany z myślą o serii, więc lepiej zaopatrzcie się od razu we wszystkie tomy, żeby nie było przykrej niespodzianki.  

wtorek, 7 czerwca 2016

O tym jak drobnostki potrafią zmienić dzień


Siedząc sobie w pośrednictwie pracy (chyba tak to się nazywa) i czekając aż Pani zorganizuje rozwiązanie umowy o pracę, nie ukrywam, byłam dosyć smutną lisiczką. Musiałam zrezygnować z kolejnej pracy z powodów niezależnych ode mnie, czułam się dosyć średnio, a pogoda była taka, jakby niebo miało spaść nam na głowy za moment (albo któryś ze słoni miał gorszy dzień i się wiercił ;). W każdym razie siedziałam sobie jako taka mała, przybita sierotka na krzesełku, a przechodzący obok Pan, gdy zrównał się ze mną, powiedział "smile". Tylko jedno słowo. A raczej było to coś w stylu "smaaaajl". I nie to żeby mnie podrywał, bo powiedział to w zasadzie do mojego ucha, po prostu tak o. Niby nic, ale takie miłe.. 


Dawno mnie nie było, stęskniłam się :) 
A ile książek przeczytałam ostatnio.. Średni ostatni Pratchett, ale Zwiadowcy <3 Jest o czym pisać, natomiast Ziemiomorza chyba nigdy nie skończę.. A tu kolejna cegiełka czeka tej Pani