czwartek, 5 stycznia 2017

Nowy rok to wielki poniedziałek w postanowieniach


Czy Wy też macie postanowienia na 2017? Postanowienia, do których podchodzicie pełni entuzjazmu? Z czasem coraz mniejszym, aż po paru tygodniach (optymistycznie miesiącach) zapominacie lub całkowicie świadomie rezygnujecie z nich tylko po to żeby pod koniec grudnia doznać olśnienia i próbować coś "odhaczyć" z listy. Tak, z tym mi się kojarzą postanowienia noworoczne :) Nie mówię, że u każdego tak to wygląda, ale wydaje mi się, że jest to dosyć częste. To jak z odchudzaniem "od poniedziałku".


Czy ja mam postanowienia? W zeszłym roku nie miałam żadnych, a znalazłam miłość mojego życia (w zasadzie to ona mnie ;)), więc ich brak nie wyklucza dobrego roku. Ale mam coś w charakterze małych celów, które nie są ściśle ograniczone ramami, że trzeba zrobić to i to dokładnie lub np. nie jeść słodyczy (no nie oszukujmy się i tak będę jadła). I troszkę ciężko przy nich stwierdzić, kiedy i czy w ogóle zostaną zaliczone :)


Wszystkiego dobrego w tym roku, obyście byli szczęśliwi i trzymajcie się cieplutko, polecam kocyś i herbatkę :)


wtorek, 18 października 2016

All we do is hide away

Miało być dużo postów, regularnie, aktywnie, super i tak dalej, ale... No właśnie ale. Lisicę chyba dopadła jesienna depresja. Albo chociaż brak humoru i chęci na wszystko. Jedna recenzja napisana półtora tygodnia temu, czeka na zredagowanie (może jakieś dobre duszki się nad nią zlitują ^^), druga w głowie (tutaj może lepiej, żeby duszki nie ingerowały). Obydwie muszą się ukazać :)

Z ciekawych rzeczy to ostatnio sporo interesuję się Project Life. Chyba zainwestuję i zacznę od stycznia. Oraz Bullet Journal, jednakże co to do tego nie jestem pewna.. Biorąc pod uwagę jak wygląda mój kalendarz to obawiam się, że to nie dla mnie. Ale na pewno równie ciekawe.


Macie, przynajmniej obejrzyjcie coś pięknego do tego marudzenia :) 


Ajj, śliczne

środa, 5 października 2016